Jak może wyglądać spotkanie dziennikarza i ilustratorów? On ma mnóstwo pytań, a oni okazję, żeby spędzić kilka godzin w czyimś towarzystwie. Efekt? Obszerna książka – „Ten łokieć źle się zgina”.

– Osoby, które prowadzą taki samotniczy tryb życia i pracy, a ilustratorki i ilustratorzy takimi osobami są, chętnie o sobie rozmawiają. Siedzą sami w domu lub pracowni i nie mają zbyt wielu szans, żeby szczerze porozmawiać o swojej pracy. Chyba że przyjdzie do nich jakiś dziennikarz – mówi Sebastian Frąckiewicz. A jego rozmówcy chyba się z nim zgadzają, bo na spotkania z nim poświęcili sporo czasu i otwarcie odpowiadali na liczne pytania. Poza tymi, które dotyczyły pieniędzy. Na ten temat niewiele chcieli powiedzieć poza tym, że stawki polskie i zagraniczne bardzo od siebie odbiegają, a i kultura pracy w innych krajach wygląda inaczej. Choć i w Stanach Zjednoczonych znajdą się prestiżowi zleceniodawcy, którzy wcale nie proponują wysokich stawek, a na wysłanie przelewu dają sobie trzy miesiące.

Polskich twórców ceni się za granicą. Coraz częściej to tam ukazują się pierwsze wydania zilustrowanych przez nich książek, drukują ich poczytne tytuły, a wzory na koszulki zamawiają u nich agencje pracujące dla światowej sławy muzyków. Część z nich czerpie z tradycji krajowej ilustracji, część raczej skupia się na współczesnych trendach. W Polsce od kilku lat modne są książki dla dzieci, które wychodzą spod rąk rodzimych twórców. Choć mogłoby się wydawać, że to swojego rodzaju boom na tego typu pozycje, to uginają się pod nimi tylko półki w księgarniach w większych miastach. – Ta mała grupa Polaków, których stać na piękne książki, kupuje ich coraz więcej. Jednak jest to pewna nisza. Gdyby był prawdziwy boom, to polscy artyści utrzymywaliby się z tego, że tworzą na polski rynek – tłumaczy Frąckiewicz.

„Ten łokieć źle się zgina” to jedenaście rozmów zarówno z młodymi twórcami, jak i klasykami, których prace towarzyszyły nam w dzieciństwie. Pozwalają bliżej przyjrzeć się wielu aspektom pracy ilustratorów – od najprzyjemniejszego, czyli realizacji swojej wizji, po tak prozaiczne jak nawiązanie współpracy z klientem i dyskusje nad poprawkami. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Sebastianem Frąckiewiczem, które pisze o tym, jak powstają ilustracje, które warto oglądać.

RSS