Internet to dla wielu twórców kopalnia możliwości. Cyfrowe medium pozwala na wykorzystanie zupełnie nowych form narracji. Sprawdziliśmy, jak w sieci wyglądają reportaże i… muzea.

W ślad za bardzo szybko zmieniającym się światem, muszą iść zmiany sposobów jego opisywania. Internet jest dla nas codziennością, a do sieci przenosi się to, co znamy z rzeczywistości realnej. W świecie wirtualnym wszystko to poszerza się  i wzbogaca o zupełnie nowe doświadczenia. Dotyczy to między innymi dziennikarzy, którzy nowe media wykorzystują do budowania narracji.
Reportaże interaktywne i multimedialne prezentują treść i angażują odbiorców na wiele różnych sposobów. Łączą tekst, fotografie, wideo, dźwięk i infografiki. Ale nie tylko media chcą opowiadać w nowatorski sposób. Swoje rozszerzenie w internecie mają też galerie sztuki i muzea.

Od 11 listopada 2017 roku działa w ten sposób Wirtualne Muzeum Tadeusza Kościuszki. Za pośrednictwem strony kosciuszko.wielkiehistorie.pl możemy przenieść się do przełomu XVIII i XIX wieku. Znalazło się tam ponad 100 eksponatów z różnych krajów, między innymi Polski, Białorusi i Szwajacarii. Choć znajdują się na ekranie komputera, to widz ma je bliżej niż na wyciągnięcie ręki. Może obejrzeć przedmioty z każdej strony, otworzyć drzwi mebli, które w tradycyjnej placówce zawsze są zamknięte, a nawet zajrzeć do urny z sercem Kościuszki. Ale wirtualne muzeum to nie tylko listy, rozkazy czy przedmioty osobiste jednego z najbardziej znanych Polaków na świecie. Multimedialna przestrzeń pozwala na podążanie śladami bohatera i opowiada historię upadku Polski i narodziny potęgi Stanów Zjednoczonych.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z kustoszem Wirtualnego Muzeum Tadeusza Kościuszki, Maciejem Piwowarczukiem.

RSS