W roku 2017 przypada 140. rocznica urodzin i 80. rocznica śmierci Bolesława Leśmiana. O życiu i twórczości poety podczas okolicznościowej sesji naukowej w Senacie dyskutowali leśmianolodzy.

Kiedy Senat Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił patronów roku 2017, pojawiło się sporo głosów, że niesłusznie niezaliczono do tego grona Bolesława Leśmiana. W tym roku obchodzimy okrągłe rocznice jego urodzin i śmierci, a znawcy literatury i miłośnicy jego poezji stawiają go wśród najznakomitszych polskich twórców. Mistrzostwo w posługiwaniu się językiem, fantastyczna wyobraźnia, poczucie humoru i filozoficzna zaduma nad życiem wpleciona w baśniowe opowieści sprawiają, że tak wielu ceni twórczość Leśmiana. Choć trzeba pamiętać o tym, że za swojego życia poeta długo czekał na uznanie czytelników i krytyków literackich. 80 lat po jego śmierci, 15. listopada 2017 roku, Senat Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę w sprawie uczczenia pamięci Bolesława Leśmiana, a także zainaugurował wystawę dedykowaną twórcy i zaprosił na okolicznościową sesją naukową.

„Wiecznie siebie nowego głodnym, jak żuraw z szyją w przyszłość wyciągniętą”. To hasło towarzyszące wystawie przygotowanej przez Instytut Badań Literackich we współpracy z Narodowym Centrum Kultury. W budynku Senatu można obejrzeć kilkanaście plansz przypominających najważniejsze fakty z życia Bolesława Leśmiana. Po raz pierwszy prezentowana jest metryka urodzin poety, która została odnaleziona w zeszłym roku i ostatecznie potwierdza, że Leśmian urodził się 10. stycznia 1877 roku. Do tej pory ustalenie tej daty sprawiało badaczom problemy, ponieważ sam poeta podał kilka razy inny rok urodzenia, a jego kuzyn, Jan Brzechwa, pomylił się decydując o dacie, która znalazła się na nagrobku Leśmiana.

Wystawie towarzyszyła konferencja naukowa, która odbyła się 17 listopada. Leśmianolodzy dyskutowali między innymi o historii rodziny poety, która wciąż nie jest dokładnie poznana oraz czytali wiersze Leśmiana, zwracając uwagę na subtelne poczucie humoru ich twórcy.

Zapraszamy do wysłuchania naszej relacji z wydarzenia.

RSS