Czy współcześnie potrzebujemy pieśni buntu i protestu i czy muzycy chcą w ten sposób komentować rzeczywistość? Odpowiedzi na te pytania dziennikarze muzyczni szukali na festiwalu Inne Brzmienia.

W obchody stulecia niepodległości, w czym nie ma nic dziwnego, włącza się cały kraj. Swój pomysł na nawiązanie do rocznicy mieli też organizatorzy festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia. Sobotni koncert „Songs Of Protest” przygotowany specjalnie na to wydarzenie prezentował protest songi charakterystyczne dla różnych epok i przełomów w dziejach świata. Z tematem zmierzyła się autorska formacja Follow The Rabbit Orchestra złożona z muzyków takich składów jak: 100nka, Graal oraz z udziałem Gaby Kulki, Natalii Pikuły i Marsiji Loco. Całości przewodziła Ola Rzepka z zespołu Drekoty. W programie znalazły się utwory z lat sześćdziesiątych („Little boxes” Malviny Reynolds) i współczesne pieśni buntu (na przykład „Screen Shot” zespołu Swans czy „Ministry Of Defense” PJ Harvey). Polskę reprezentowała między innymi piosenka „Fanatycy Ognia” Republiki i „Duchowa Rewolucja” Izraela, będąca hołdem dla niedawno zmarłego Roberta Brylewskiego (http://audycjekulturalne.pl/robert-brylewski/). Ola Rzepka opowiada o tym koncercie w naszej relacji z festiwalu (do odsłuchania TUTAJ).

Ale temat protest songów, a w zasadzie ich braku, pojawił się na Wschodzie Kultury – Innych Brzmieniach już dzień wcześniej. Podczas panelu dyskusyjnego odpowiedzi na pytanie „Gdzie się podziały protest songi” szukali dziennikarze muzyczni: Jędrzej Słodkowski, Jarosław Szubrycht i Rafał Księżyk oraz dyrektorzy festiwalu: Agnieszka Wojciechowska i Rafał Chwała. Niestety, Ola Rzepka, która też miała wziąć udział w dyskusji, nie dojechała. Jej głosu brakowało tym bardziej, że na temat współczesnych protest songów miała nieco inne zdanie niż pozostali dyskutanci. Obecni starali się przede wszystkim znaleźć przyczyny, dla których tego typu piosenek powstaje coraz mniej. – Mam wrażenie, że może nie wyczerpała się sama kategoria protest songu, ale wyczerpało się chyba to słowo i jakaś pierwsza myśl towarzysząca artyście, jakaś motywacja, która mogłaby pokierować jego przemyślenia w stronę tego, że nie tworzy tylko muzyki, ale chce coś powiedzieć światu – mówi Agnieszka Wojciechowska. Jarek Szubrycht z kolei nieobecność protest songów w repertuarze polskich artystów tłumaczył rachunkiem zysków i strat – Wydaje mi się, że oni po prostu kalkulują i wiedzą – a przynajmniej część z nich – że nie opłaci się zabierać głosu w kontrowersyjnych sprawach, czyli między innymi w sprawach politycznych.

Zapraszamy do wysłuchania zapisu dźwiękowego całej debaty poświęconej protest songom, która odbyła się drugiego dnia festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia współorganizowanego przez Narodowe Centrum Kultury.

 


Audycje Kulturalne są projektem realizowanym przez Narodowe Centrum Kultury.

RSS