Pamiętacie ostatnie minuty kultowego filmu „Fala” Piotra Łazarkiewicza z 1986 roku?

Jeden po drugim następują wtedy koncertowe nagrania zjawiskowych zespołów tamtego okresu. Pierwszym z nich jest zimno-falowy Madame, prezentujący utwór „Gdyby nie szerszenie”, a drugim – Aya RL z niesamowitym wykonaniem piosenki „Ulica miasta”. Oba idealnie wpisują się w przygnębiającą końcówkę filmu: deszcz, śmiecie walające się po zakończonym festiwalu, przed chwilą jeszcze pełni entuzjazmu młodzi ludzie rozjeżdżający się do swoich domów – bez nadziei, bez perspektyw, a wszystko to w naznaczonych permanentnym kryzysem ostatnich latach dogorywającego PRLu…

„Ulica miasta” pochodzi z „czerwonej”, debiutanckiej płyty Ayi RL, którą tworzyli wówczas Igor Czerniawski, Paweł Kukiz i Jarosław Lach. Album został wydany nakładem „Tonpressu” w 1985 roku. Z miejsca stał się wydawniczym hitem, mimo że zespół nie umieścił na nim „Skóry” – wielkiego przeboju, który nieco wcześniej szturmem zdobył szczyt Listy Przebojów Trójki. Co ciekawe, utwór ten pojawił się wcześniej tylko na składankach „Top ’84” (Muza / Tonpress, 1985) i „Sztuka latania’ (Savitor, 1985). Wziąwszy pod uwagę mocno niekomercyjny charakter długogrającego debiutu, komercyjny sukces już wtedy wydawał się czymś niespodziewanym i zaskakującym. Płyta do dzisiaj uznawana jest za jedną z najważniejszych w historii polskiego rocka.

Po przeszło 30 latach, w Audycjach Kulturalnych, wracamy do „Ulicy miasta”. O piosence opowiada Grzegorz Brzozowicz – nie tylko jeden z najbardziej wyrazistych polskich dziennikarzy muzycznych, ale także świadek epoki.

Zapraszamy do słuchania!

RSS