Pozorowany ruch, iluzoryczna trójwymiarowość, złudzenia kolorystyczne. Przygotujcie się na oczopląs i lekkie zawroty głowy. Na wystawie op-artowej nic nie jest takie, jakim się wydaje.

Op-art, czyli sztuka optyczna, najbardziej popularny był w latach sześćdziesiątych, choć z abstrakcją geometryczną prekursor op-artu, Victor Vasarely, eksperymentował już w latach trzydziestych. Artyści reprezentujący ten kierunek starają się zdezorientować widza za pomocą złudzeń optycznych i efektów świetlnych oraz poprzez wywoływanie wrażenia ruchu i trójwymiarowości. Niektóre obrazy próbują wciągnąć nas do swojego wnętrza, inne przypominają kalejdoskop. Ale op-art zadomowił się nie tylko w sztuce. Miał i ma do dzisiaj ogromny wpływ na modę i wzornictwo.

Wystawa „Przygody z op-artem”, którą można oglądać w Fundacji Stefana Gierowskiego w Warszawie, prezentuje dorobek polskich twórców zajmujących się sztuką optyczną. Zwiedzając ekspozycję możemy dokładnie przyjrzeć się pracom klasyków, takich jak: Jan Ziemski, Wojciech Fangor, Ryszard Winiarski, ale też przekonać się, jak op-art interpretują współcześni twórcy. Specjalnie na tę wystawę prace przygotowali Maurycy Gomulicki, Jarosław Fliciński i Jerzy Goliszewski.

Wystawa finansowana jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Można ją oglądać do 20 grudnia.

O polskim op-arcie rozmawialiśmy z Zuzanną Sokalską, prezes Fundacji Stefana Gierowskiego. Zapraszamy do słuchania.

Materiały graficzne: Fundacja Stefana Gierowskiego, fot. Michał Matejko

Fundacja Stefana Gierowskiego, Maurycy Gumulicki

Fundacja Stefana Gierowskiego

RSS