Jej obrazy są tajemnicze, czasem niepokojące, postaci w ujęciu portretowym zazwyczaj smutne i zamyślone, a zwierzęta wyobrażone i filozoficzne. W Galerii Zachęta możecie obejrzeć blisko 70 jej prac.

Mostem spaceruje słoń, na grzbiecie kota podróżuje kobieta, a z dachu sportowego samochodu straszy krwawiący łeb jelenia. Możemy natknąć się tu na fantastyczne stwory całe z liści lub futra, a sowy z pewnością nie są tu tym, czym się wydają. Nawet grupowy portret drużyny piłkarskiej skrywa jakąś tajemnicę. To świat z obrazów Marii Anto, trochę baśniowy, senny, ale też złowrogi. Mieszają się w nim przeszłość z przyszłością i teraźniejszością, a wyobraźnia ze wspomnieniami.

To pierwszy tak obszerny przegląd prac malarki od jej śmierci w 2007 roku. W latach 70. jej nazwisko było powszechnie znane, a jej powodzenie symbolizował legendarny jaguar – przedmiot zachwytu i zazdrości. Anto miała indywidualną wystawę w Zachęcie zaledwie sześć lat po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych. Jeszcze wcześniej reprezentowała Polskę na Biennale w Sao Paulo. Współpracowała także z Galleria Cortina w Mediolanie. Sukces osiągnęła w trudnych dla kobiet czasach, a pracę twórczą godziła z życiem rodzinnym, które było dla niej równie ważne.

O życiu i malarstwie Marii Anto rozmawiamy z kuratorem wystawy, Michałem Jachułą. Zachęcamy do słuchania oraz do zwiedzania wystawy, która będzie czynna do 4. lutego 2018 roku.

 

Wykorzystane materiały graficzne: Maria Anto, Kot, 1974, wł. Joanna Grabiańska.
RSS