W 2017 roku przypada 140 rocznica urodzin i 80 rocznica śmierci Bolesława Leśmiana. O tym, czy warto wracać do jego poezji, zaludnionej przez dusiołki, zmierzchuny i południce, zarośniętej malinowym chruśniakiem, aby czytając zaniedyszeć, rozmawiamy z Janem Gondowiczem – krytykiem literackim, eseistą i felietonistą.

Drogę młodego poety ukształtowały trzy lektury: tłumaczenie nowel Edgara Allana Poe’a z francuskiego przekładu Baudelaire’a, zbiór baśni i legend ludowych różnych narodów Europy oraz hymn „Pieśń nad pieśniami”. Z pracy nad przekładem amerykańskiego mistrza grozy Leśmian wyniósł  zamiłowanie do świata fantastycznego, rzeczywistości pozostającej na granicy dwóch światów i pytanie o rację istnienia takiej rzeczywistości. Ukochana przez niego językowa prostota ma swoje korzenie w okrutnych ludowych balladach, a miłosno-zmysłową metaforykę zaczerpnął z alegorycznej biblijnej pieśni. Wspólnie elementy te stworzyły jeden z najoryginalniejszych wyobrażonych światów w polskiej poezji.

Aktualne jednak jest pytanie, na ile lubimy dzisiaj do Leśmiana wracać i jakie stawia on przed nami wyzwania. „Kto tęskni za tym, że za każdym drzewem może być niespodzianka i każda łąka jest inna od sąsiedniej, ten u Leśmiana będzie się czuł jak w domu” mówi w naszej rozmowie Jan Gondowicz. „Czy możemy tolerować poezję, w której nie ma ani słowa o Polsce? I czy w ogóle Polaków interesuje w dzisiejszym świecie cokolwiek poza Polską? Leśmian wystawia mentalność polską na wielką próbę – ale po to jest światopogląd, żeby podlegał próbom”.

W podwójną okrągłą Leśmianowską rocznicę, Państwowy Instytut Wydawniczy wznawia dwutomowe wydanie jego „Poezji zebranych”. „Oddanie prawdziwego hołdu poecie, to jest wniknięcie w świat jego wierszy – wtedy można poznać sposób czyjegoś myślenia i drogi czyjejś wyobraźni” – podsumowuje nasz rozmówca.

Wykorzystane nagranie wiersza Bolesława Leśmiana „Dusiołek” w wykonaniu Adama Ferencego pochodzi ze spotu przygotowanego przez Państwowy Instytut Wydawniczy i Instytut Książki.

Zapraszamy do odsłuchu jak również do oglądania.

RSS