Uśmiechnięte twarze przyjaciół, portrety rodzinne, znajome ulice. To tematy fotografii, które zabrali ze sobą Żydzi opuszczający Polskę w 1968 roku. Emigrancki album prezentuje Galeria Kordegarda.

– Każdy wywozi zdjęcia opuszczając kraj swojego dzieciństwa. Ten krajobraz, te szkoły, te spółdzielnie pracy, te ulice zostały na zdjęciach. Dwadzieścia lat nas nie wpuszczano. Mogliśmy od czasu do czasu spojrzeć na swoją ulicę w Strzegomiu, Wrocławiu, Legnicy, Wałbrzychu czy w Warszawie na zdjęciach. Były dla nas najdroższą pamiątką – opowiada Leszek Kantor, reżyser i publicysta. Po wydarzeniach marcowych w 1968 roku został zwolniony z pracy w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu i 1969 roku z biletem w jedną stronę wyjechał do Szwecji. W latach 1970-1975 pracował dla Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Od roku 1990 jest Szefem Międzynarodowego Forum Kultury w Szwecji. Publikował w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” i w wielu skandynawskich czołowych gazetach wielonakładowych. Jest reżyserem filmów dokumentalnych o Żydach polskich „Tam gdzie rosną porzeczki” i „W poszukiwaniu utraconego krajobrazu”.

Wśród innych marcowych emigrantów zebrał fotografie, które składają się na wystawę „Album rodzinny. Zdjęcia, które Żydzi zabrali ze sobą..” prezentowaną w warszawskiej Galerii Kordegarda. Towarzyszą im historie właścicieli zdjęć opowiadające o ich życiu w Polsce i okolicznościach wyjazdu. Leszek Kantor wspomina między innymi Annę Frajlich, Ewę Harley, Natana Tenenbauma, ale też Antoniego Słonimskiego, Tadeusza Konwickiego i Czesława Miłosza. Ekspozycja organizowana jest przez Narodowe Centrum Kultury z okazji pięćdziesiątej rocznicy Marca’68. Potrwa od 22 lutego do 18 marca. Zapraszamy do odwiedzania wystawy i wysłuchania kilku opowieści w Audycjach Kulturalnych.

RSS